Zwolnienie lekarskie czyli L4 – nowe przepisy!

Opublikowane przez Redakcja SOD w dniu

W dzisiejszym artykule, chciałabym poruszyć temat zwolnień lekarskich.

Za oknem szaro, zimno i ponuro, czas przeziębień to powód do pojawiania się kolejnych, innych chorób, a co za tym idzie, zdarza się, że trzeba czasem iść na zwolnienie. Jednak to co czeka nas w niedalekiej przyszłości, czyli zmiany związane z L4, niestety nie napaja nas optymizmem ☹.

Otóż, dzisiaj chora osoba od razu może pójść na zasiłek chorobowy, a po zmianach – dopiero po 90 dniach przepracowanych u danego pracodawcy. Nieoficjalnie, wiadomo, że jest już gotowy projekt ustawy zmieniający zasady przyznawania L4 i ma on wejść w życie w przyszłym roku!

Rządzący chcą wprowadzić przepisy, które pozbawią nowych pracowników (zatrudnionych na umowę o pracę) zasiłku chorobowego, jeżeli nie przepracują oni 90 dni u nowego pracodawcy. W przypadku samozatrudnionych czas ten wydłuża się do 180 dni. Jeżeli przed ich upływem pracownik się rozchoruje, to nie otrzyma żadnych pieniędzy z tytułu “chorobowego” ☹.

Prawo do nowego okresu będzie następowało dopiero po upływie 90 dni od zakończenia poprzedniej niezdolności do pracy (obecnie 60 dni, ale przy tej samej przyczynie niezdolności do pracy).

Początkowo, nowe zasady przyznawania L4 miały obowiązywać już na początku tego roku, jednak ma to nastąpić dopiero w przyszłym roku. Cieszmy się dopóki jeszcze możemy 😉.

Ta zmiana, która ma obowiązywać jest ogromna, ponieważ obecnie nie ma żadnych formalnych ograniczeń, żeby sięgnąć po zasiłek chorobowy niemal od razu po zatrudnieniu. Według obecnych przepisów okres zasiłkowy trwa 182 dni – tyle też można chorować w trakcie roku. Jeżeli będziemy niedysponowani dłużej, to przestaniemy otrzymywać zasiłek.

Niektórzy jednak wykorzystują lukę w prawie. Pozwala ona na pobieranie pieniędzy dłużej – wystarczy wrócić na jeden dzień do pracy, a następnie znów wziąć L4 na inną chorobę. Właśnie takie sytuacje mają być ukrócone poprzez nowe przepisy. Oczywiście ma to na celu, by nie było więcej oszustw, ale tak naprawdę uderzy to we wszystkich pracujących.

Wiadomo przecież, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć ani zaplanować choroby.

Taki sam okres wyczekiwania będzie obowiązywał przy zasiłku opiekuńczym, kiedy trzeba będzie zająć się chorym członkiem rodziny, a także przy zasiłku macierzyńskim.

Obecnie zasiłek chorobowy wynosi 80% pensji. Jeżeli przebywamy w jego czasie w szpitalu, to otrzymamy 70% zarobków. 100% z kolei przysługuje kobietom, które zajdą w ciążę. Pierwsze 33 dni chorobowego opłaca pracodawca – każdy kolejny dzień opłaca ZUS.

Jak Wam podobają się takie zmiany? Pewnie nie bardzo 😉

Źródło: Finanse WP

Joanna Ćmiel


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *